Chyba byłam grzeczna, bo same miłe rzeczy ostatnio do mnie przychodzą.
Pierwsza dotarła zakładka od Rablinki - misterne, krzyżykowe cudo. Jak można wyszywać takie piękności??



Później cudne korale i bransoletka od Dodzi. Połączenie lnianego sznurka z koralikami jak "szlifowane" morzem szkiełka robi piorunujące wrażenie!





A dziś Królik-nagroda ze stajni Aglayi! Jest przepiękny, super dopracowany i żółciutki jak słoneczko! I od razu znalazł nowych kumpli!




Dzięki Dziewczyny!!
widać nawet poczta może sprawić nieco radochy ;)
OdpowiedzUsuńwszystkie podarki super, napewno sprawiły, że miałaś miły dzień! :D
ooooooooooo... ja też mam takiego żółciutkiego :P może to jakaś rodzina? królika wiec nie zazdraszczam... ale innych rzeczy ... hm...
OdpowiedzUsuńzakładka - bombowa
OdpowiedzUsuńKrólik jak to Królik - genialny!
a naszyjnik od dodzi ? - bardzo trafiony :)
świetne prezenty dostałaś :)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń