Później jakoś to zarzuciłam, choć być może wrócę. Bo pewna Bardzo Ważna Osoba mocno nalega... ;)
Na pamiątkę dawnych czasów mam kilkadziesiąt licealnych prac - lepszych lub gorszych, przeważnie to drugie ;), ale bardzo dla mnie istotnych.
Ta poniżej to jedna z ulubionych - Arte Viva!

ja mam raz po 4 godziny, zdecydowanie za dużo ;] gdyby to były zajęcia z robótkowania to bym tak mogła 40 godzin w tygodniu!
OdpowiedzUsuńna pewno taka szkoła przydaje się każdej craftlady i można później szpanować dyplomem :)
noodle
to ja krótko teraz powiem,że bardzo się cieszę że do tego wrócisz :)
OdpowiedzUsuń:*