Powiem Wam - nie jest łatwo zrobić bikini dla Kamienia. Ale jeszcze trudniej namówić Go do pozowania. Na szczęście się udało :)
Najpierw nieśmiało...

Później się rozkręcił: jeden boczek...

...drugi boczek...

Nie, nie pokazuje tu co o tym myśli. Zwyczajnie... opala się na brzuszku :)

Ech, zrobiło się chłodno, czas iść!

PS. Rooda, zadowolona? ;) Dla zainteresowanych - wygrałam czekoladę!
uuu goracy towar na plazy! Sexi majteczki!
OdpowiedzUsuńJestes wielka nie sadziłem że zrobisz bikini dla kamulca:)
Izuś,czy jak napiszę,że cię uwielbiam, to wystarczy za komentarz? :D uwielbiam cię normalnie
OdpowiedzUsuńprzegrałam czekoladeee :(
OdpowiedzUsuń:D
:******
pit - masz racje hot stufffff ;)
Pit, no Ty mnie natchłeś, tej!
OdpowiedzUsuńBerg, i wszycho jasne!
Roodzik, a co, nie wierzyłaś we mnie?? ;)
nieee no jasne że w Ciebie wierzyłam.. co nie zmienia faktu że przegrałam czekoladę !
OdpowiedzUsuńTen Twój kamień to ma dobrze :)
OdpowiedzUsuńTakie małe uśmiechy dnia codziennego. Lubię takie posty i koncepcje!
Piękne, przewiewne bikini. W dodatku topless, uch... :D
OdpowiedzUsuńIzuś ...usłyszałam głos ptaszyny, że dziś Twoje urodziny... :)
I jeszcze raz ściskam Cię mocno!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń