niedziela, 20 maja 2012

Testy konsumenckie rozpoczęte

Jesteśmy już w domu :)
Generalnie - nie było źle. Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija. A jeśli ukoronowaniem wysiłków jest Przystojniak taki jak moje dziecię - to naprawdę warto :)

Najważniejsze, że jest zdrów jak rybka, ładnie je i słucha się taty. Reszta poukłada się sama, nad czym będziemy teraz pracować.
A, no i (Nie Tak Bardzo) Młoda Mama - czyli ja - czuje się już całkiem dobrze. Natura sprytnie to wszystko wykombinowała, a że udało się nie wchodzić jej w paradę odwdzięcza się całkiem fajnie.

Chwilowo na druty jeszcze czasu nie ma, ale też nie jest tak, że totalnie nie ogarniam, oby tak dalej. Za to w szpitalu o drutach mowy nie było, bo Mały cały czas "ograniczał mnie ruchowo", mówiąc delikatnie...
W końcu jednak ten czas znajdę, a wówczas zrealizuję i Plany, pośpiechu nie ma.

Tymczasem zaczęły się testy konsumenckie udziergów prenatalnych :)
Ten kocyk wydawał mi się straszliwie mały, za mały wręcz. Wydawał się, właśnie :)


Dziękuję za wszystkie życzenia pod poprzednim postem - melduję, że uściski, całusy i dobre słowa zostały rzetelnie przekazane pozostałym adresatom :D

PS. Jak dobrze żyć w czasach smartfonów z dostępem do neta - bez tego w szpitalu jak bez ręki :)

37 komentarzy:

  1. Gratulacje!!!
    Dzieci są ozdobą świata :)
    Wszystkiego najlepszego - radości i słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, dzieci szybko rosną - jeszcze trochę i kocyk z funkcji kocyka przeskoczy na funkcję przytulanki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje!!!!!!!!!
    Serdeczności dla młodej mamy i Witusia:)
    Zdrówka i wszystkiego naj, naj, naj:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczny maluch!!!Moje gratulacje:)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki ma łepek czarniutki :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ma śliczne włosy:)a co do wolnego czasu... hmm... zaraz po szpitalu jest ok, bo młode raczej głównie śpi z małymi przerwami na jedzenie, ale potem to już różnie bywa, u mnie sielanka jedzenie-spanie zakończyła się mniej więcej po 2 tygodniach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobaczysz, że kocyk błyskawicznie zrobi się za mały! *^v^* Dobrze słyszeć, że wszystko się ładnie układa, oby tak dalej (do osiemnastki! ~*^o^*~)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje!!!
    Kocyk cudo.
    pozdrawiam maria

    OdpowiedzUsuń
  9. powodzenia życzę, niech się zdrowo chowa maleństwo, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje:D Piękny kącik dla Syna:D
    Ps. nasz kocyk, który dziergałam, tez mały się zdawał, a tu już 9 miesięcy służy i zapewne jeszcze na emeryturę długo nie pójdzie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko jak mój Maciuś, piękny i pachnący mlekiem. Z tą małą różnicą, że to już jedenaście lat minęło. Szczęścia i dużo miłości młodej mamie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze raz wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  13. gratulacje dla mamy i taty, niech mały zdrowo się chowa ,bardzo piekny widoczek-maleństwo po kocykiem udzierganym przez mamę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Izunia kochana!!!! gratuluję PRZYSTOJNIAKA!!!!! rośnijcie zdrowo!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne ma włoski :) I pięknie się pod kocykiem prezentuje. Niech się zdrowo chowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Izuś! On jest taki Malutki!!! Jaki Kochany! Takie małe uszko.. Niech sobie śpiulka, nie?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. hihi kocyk cudny!!! a nie zorientujesz się nawet kiedy stanie się za mały :) tak jakoś to jest zorganizowane, że dzieci za szybko rosną.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze raz ogromnie gratulujemy i ślemy buziaki od mojego Przystojniaka i Ciemnego Łebka :-)
    P.S. Internet w komórce rzeczywiście jest cudowny :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogromne gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki fajny kudłaty!!! :) Jeszcze raz serdecznie gratuluję :) Witaj w domu, Maluszku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jejku...sam widok rozczula...slodkie to...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  22. ojeju jeju, ale maleństwo! W takich chwilach żal, że dzieci tak szybko rosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. niech się zdrowo chowa i prezentuje udziergi mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kropeczka nad I :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. słodko wygląda pod tym autko-kocykiem :) Niech rośnie jak na drożdżach :*
    to co? trzeba Przystojniaka opić prawda?
    p.s. imię ma bombowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. poczekaj, ani się obejrzysz, a będą mu girasy spod niego wystawać ;-)Widzę ślicznie kudłatą główkę, czekam na więcej zdjęć:) Uściski

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam i gratuluję dziecięcia,zaglądam tu do ciebie prawie codziennie,mało komentuję ale za to podziwiam i się zachwycam,pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie i maleństwu duuuuużo zdrowia.Irys bez bloga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaki śliczny "testerek konsumencki"! :-)))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam takie zdjęcia. Łepuś prześliczny. :))). Aż żal ściska,że moje już wyrośnięte ;(. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Iza gratulacje. Cały czas podczytuję Twojego bloga. Wiedziałam, że taka baba z "jajem" jak TY, przejdzie przez wszystko jak należy. Bez jęków i użalania się. Brawo !
    Maleństwo takie czarniawe i kudłate chyba za Tobą prawda? Buziaczki dla NIego od szczęśliwej babci malutkiego Kubusia. Mój jest blondynkiem z lokami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam. Serdeczne gratulacje! Śliczne maleństwo, a pled jak i inne rzeczy tworzone przez Cibie piekne. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  32. O! Gratuluję!!!
    Zdrowia życzę i snu odrobinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ojej, jak urósł ten kocyk, kiedy w końcu przykrył właściciela :))) Ale dziewczyny mają rację, szybko stanie się w sam raz, a później za mały. Pierwsze oficjalne zdjęcie Twojego Syna pokazywałam Ślubnemu na autostradzie, przy prędkości... lepiej nie pisać, podtykając mu ipada pod nos, czyli nad kierownicę :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale śliczna czarniutka główka! Nawet się nie zorientujesz kiedy będzie dwa razy większy od tego kocyka :) Moje dzieci tak niedawno były malusie, sama się dziwię kiedy one tak wyrosły?

    OdpowiedzUsuń