Potrafi fuknąć kiedy trzeba, w końcu nieznośne dziewuchy ktoś czasem musi ustawić do pionu :)
Z drugiej strony to ona nauczyła mnie, że warto śpiewać piosenki o niczym, bo chce się śpiewać po prostu. Że przytulanie się jest najważniejsze na świecie. Że czasem trzeba się poświęcić i stracić, by później coś zyskać.
I że rozmawianie jest niezbędne. Przegadanie. Zamęczenie tematu. Zawsze :)
Poza tym - jestem skórą z niej zdartą. No sami zobaczcie...

Spokój! Tiaaaa.....


Po kim mam podbródek, no po kim? ;)

Wszystko mogę jej powiedzieć na ucho...

Wiecie co jest cudne? Mama codziennie zagląda na bloga :)
Wspaniały ciepły post :) Tak, jak ten o Tacie kiedyś :) Buziaki dla Mamy i Ciebie Izuśku :)
OdpowiedzUsuńNo i jeszcze jedno- wiesz, piękno bije z tych zdjęć. I zewnętrzne i wewnętrzne :)
OdpowiedzUsuńizuś, pozdrawiam twoją mamę bardzo serdecznie :)
OdpowiedzUsuńsłowo daję, jak siostry !!!
OdpowiedzUsuńkilka lat różnicy między Wami? ;)
pozdrawiam
alla
----------------------------------
www.alla-alla.bloog.pl
lizus! izuss!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam również Mamę i potwierdzam Jej wspaniłość w każdym calu!
Matka Wnuczki Mamy Izki:)
Bo Fajna Mama to Skarb :)
OdpowiedzUsuńi Fajna Mama ma Fajną Córkę ;)
Smutne Misie pozdrawiają Pania Mame!:)
OdpowiedzUsuńmama pozytywna w każdym calu ... w końcu nie ma to jak mama - zawsze jest wtedy kiedy potrzeba :)))
OdpowiedzUsuń