poniedziałek, 17 sierpnia 2009

WAC 8/III - zajawka

Kigowy album. Trochę przewrotnie, trochę mrocznie, trochę z ironią.
Świetnie mi się go robiło - choć materia stawiała opór i nie chciała (jak zwykle) współpracować z wyobraźnią. Ale efekt ostateczny zadowala mnie bardzo.

















A już wkrótce albumowy ciąg dalszy - bo wpadłam znów w rytm i trans :)

niedziela, 16 sierpnia 2009

Rumuńska kołdra na rumuńskie wesele

Machnęłam ostatnio kołdrę... No dobrze, machnęłam to nie jest dobre określenie, bo raz, że wcale mi to tak szybko nie poszło, a dwa, że tak całkiem sama jej nie zrobiłam :) Więc od początku.

Anka ma koleżanki. Koleżanki niezwykłe, jak i Anka sama. A jednej z nich zdarzyła się jeszcze do tego miłość niezwykła - z Transylwanią i zamkiem w tle :) Bez wdawania się w szczegóły - wczoraj odbyło się właśnie rumuńskie wesele.
Dziewczyny stwierdziły, że skoro i one i historia i miejsce niezwykłe, to i prezent taki być musi.

Zainspirowane chyba Skrawkami życia postanowiły zrobić w ślubnym prezencie kołdrę. Każda z nich miała wyhaftować kilka kwadratów, które później pozszywać miałam w całość montując kołdrę. Jak to w życiu bywa - to co zaplanowane nieco różniło się od tego co zrobione :) Kwadraty powstały trzy. Trzeba przyznać, że dziewczynom nie zabrakło wyobraźni ;)

wizualizacja dalekiej podróży













maciejka













słoneczko Aneczki













Przy tak radosnych elementach pozostało tylko pójść o krok dalej - i całą resztę dobrać równie kolorową.
Całość prezentuje się tak:

























































Na wszelki wypadek, gdyby obdarowani poczuli się taką feerią barw zmęczeni, lewa strona jest spokojniejsza - ciemny granat ozdoniony tylko krzyżykami w miejscu przepikowań wszystkich warstw kołdry.









































Dużo ciepła we wspólnym życiu!

czwartek, 16 lipca 2009

WAC 9/III - zajawka

Wracam.
Powolutku, bez szaleństw, metodą małych kroczków...

Na początek - Wędrujący Album Mely. Nie wiem czy dotrze do zainteresowanej, nie wiem czy jest z nią kontakt. Ale wiem, że bywa tak, że po prostu nie ma możliwości "być", a co dopiero "bywać"...

Albumik miał strasznie fajny temat, który mocno mi podpasował i dzięki temu robiąc go miałam mnóstwo frajdy.


















PS. A wczoraj bawiłam się fimo :)

czwartek, 23 kwietnia 2009

Znajdź 10 różnic ;)

Zupełnie przypadkiem znalazły się koło siebie na moim pulpicie. I zaintrygowało mnie to podobieństwo :)



Dla znalazcy 10 różnic będzie nagroda - muszę w końcu wrócić do craftowania, a to będzie niezła motywacja.

wtorek, 14 kwietnia 2009

Lenistwo w Zillertal

Ostatnio mój kochany Brader postanowił (za mnie ;) ), że nic mi tak dobrze nie zrobi jak wyjazd. Na narty. Na lodowiec.

Hmm... Wprawdzie połączenie niechęci do śniegu i zmarzluchostwa, lęku wysokości, lęku przed przestrzenią, lęku przed prędkością i choroby lokomocyjnej nie rokowało zbyt dobrze, ale przyznać muszę - Młody miał rację :)

Wróciłam wypoczęta, zrelaksowana i opalona od brody wzwyż :)
I zachwycona urodą alpejskiej wiosny...









Mniej mnie zachwycało samo szusowanie :)
Stoki były świetne, ale - jak dla mnie - zdecydowanie za mało zielone :)





Ja na nartach wyglądałam za to jak wyrośnięty dzieciak.



Tyle, że wszystkie - nawet baaaardzo mało wyrośnięte - dzieciaki radziły sobie znacznie lepiej niż ja :) Gracja to normalnie moje drugie imię ;)



Zdecydowanie lepiej szło mi leżenie na śniegu i pozowanie ;)



Na koniec - alpejska wersja tapety "idylla" na windę ;)