Wiedziałam, że tak będzie! Jednorękiemu i mnie jakoś ciągle nie po drodze. Ale, częściowo, zrealizowałam plan - nim wrzesień się skończył powstał szary sweterek - tyle, że kompletnie inny :)
Nie da się ukryć - jesień stoi u bram. I choć ostatnie tygodnie nie bardzo różnią się w klimacie od minionego lata, to jednak wieczorem pojawia się nieprzeparta chęć omotania. A jakoś tak na wiosnę zorientowałam się, że nie bardzo mam czym - brak mi uniwersalnego, obszernego, rozpinanego swetra. Najlepiej szarego (lubimy się z szarym, do wszystkiego pasuje). Od Ulki z zamotane.pl ściągnęłam - a jakże by inaczej - Medusę, pojawiła się wstępna koncepcja i... zablokowało mnie drutowo. Powstawała jakaś drobnica, owszem, ale na wielkie (i w dodatku wymagające (wy)myślenia) projekty jakoś chęci nie miałam.
Aż nadszedł urlop, czas i jesień. Razem. No i niechęć do Jednorękiego - i już nie mogłam się oprzeć ;)
Poszło całkiem sprawnie - prawie cały sweterek machnęłam w jeden tydzień. Na drugi został mi tylko... drugi rękaw :)
Ale w końcu powstał - prosty, obszerny, mięciutki. Robiony niemal bez zszywania, na leniwca, nie wymagający liczenia oczek, wielkiej uwagi. A jednocześnie - jak myślę - bardzo efektowny. I uniwersalny: nadaje się do biegania po domu, na spacer, a - po zestawieniu z bardziej formalnym dołem - także do pracy.
Dość ględzenia - czas pokazać mojego Szaraka. Uwaga! jak zawsze u mnie - wuchta zdjęć ;)
Szaraka można nosić na kilka sposobów: z połami luźno puszczonymi...
... lub założonymi, związany paskiem.
Ma być miło i przytulnie, więc długość jest konkretna - za pupę. W końcu to jesień i podwiewaniu mówimy NIE!
Trochę ujęć "na plaskacza"
Kołnierz robiony jest całkiem prosto - rozważałam poszerzenie części górnej przy pomocy rzędów skróconych. Ale uznałam ostatecznie, że sam ściągacz jest na tyle szeroki, że wystarczy.
Rękawy - wiadomo - od góry, wrabiane.
Przy swetrach z paskami wkurzają mnie ginące paski - zdecydowałam się więc na szydełkowe szlufki.
Od spodu zabezpieczone są małymi guziczkami, co zapobiega rozciąganiu się dzianiny.
Brzeg, z którego nabrany jest kołnierz-ściągacz.
Na dolny ściągacz oczka nabrałam krzyżowo - lubię tę metodę, wygląda niebanalnie i fajnie "pracuje".
Info techniczne:
Model:Yey, it's grey! (mój :) )
Włóczka: Medusa (80% bawełna, 20% akryl)
Druty: KP 4,0mm, szydełko 3,5 do wykończeń i 2,5 do zrobienia szlufek
I jeszcze kilka widoczków.
A przody można zakładać różnie: klasycznie, kopertowo...
... albo bardziej niedbale.
UWAGA! Tym razem robiłam notatki, do jutra pewnie powstanie coś w rodzaju opisu, który chcę docelowo wrzucić na ravelry (za free, oczywiście). Jeśli są osoby chętne by sweterek przetestować, byłyby skłonne wcisnąć go na początek swoich kolejek, zrobić w miarę szybko (do końca października, powiedzmy), a później mi napisać co o wzorze sądzą i pomóc w poprawieniu ewentualnych błędów - proszę o maila :) Rozmiar, który opisałam, to takie 36+ (mocno luźne).
A na deser - głupawka posesjowa ;)
No i teraz się zastanawiam - brać się za Jednorękiego (jak podpowiada rozum), czy zacząć coś nowego (do czego rwą się rączki, choć same jeszcze nie wiedzą nawet co by to miało być). Odwieczny dylemat... ;)
















Takie proste otulacze są najlepsze, długość ocieplająca jak najbardziej wskazana, bez fikuśności uniemożliwiających noszenie. ~^^~
OdpowiedzUsuń na zawszeSzarak zdecydowanie bardziej niż bardzo fajny:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo bardzo sweterek :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo śliczny. Miejsko, roboczo, domowy. Cudowności.
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo, bardzo ładnie Ci w nim.
A co prostoty, popieram w całej rozciągłości. proste jest najpiękniejsze :)
Genialna prostota ocieplająca :), ale największe wrażenie zrobiła na mnie Twoja pomysłowość dotycząca wykończeń (te guziki zabezpieczające szlufki - doskonały wynalazek)!
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo fajny wyszedł, ja też takie lubie :)
OdpowiedzUsuń na zawszepiękny w swej prostocie. wiesz, ja się podziwiam za wytwarzanie pięknych rzeczy z tej niepięknej włóczki. nie wiem jak ty to robisz, w moich rękach medusa tylko na mopa się nadaje.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper - te detale wręcz stworzone do zdjęć z bliska :) Gratuluję projektu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTez bardzo mi sie podoba:)
OdpowiedzUsuń na zawszeDoskonały sweter! Lubię takie otulacze-ogrzewacze.
OdpowiedzUsuń na zawszeDziewiarski, absolutny "must have"! Piękny sweter. Też mi takiego brakuje, ale zanim się ogarnę z zaczętymi robótkami to zima minie ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeFantastyczny :) Szkoda, że nie umiem robić na drutach :)
OdpowiedzUsuń na zawszePodoba mi się bardzo ta piękna prostota wzoru. A może jakaś wymiana? haft za podobne cudo na mnie, niedużą, 154 cm wzrostu?
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne, proste i eleganckie.
OdpowiedzUsuń na zawszeprosty, szary i w swej prostocie fantastyczy chce się go mieć w swojej szafie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTakiego prostego swetra do wszystkiego zawsze w szafie brakuje. A Twój jest świetny. A co do "jednorękiego" - rób, go rób, bo zapowiada się piękny :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszejuż? aleś się uwinęła :)
OdpowiedzUsuń na zawszejest super, oczywiście :) i dobrze, że masa fot, potem wpadam do Ciebie nacieszyć oczy perfekcyjnymi wykończeniami...
buź :*
Patrząc na Twoje "wyroby" i będę monotonna - ich perfekcję, wiele się już można nauczyć - przynajmniej ja czerpię dużo z Twoich prezentacji...już zapaliła się lampka by wstawić w kolejkę robótek kolejną; w założeniu też szarą. Jeżeli powstanie opis - z checią skorzystam. Bardzo lubię takie luźne wdzianka...i bardzo mnie to Twoje urzeka. Po raz kolejny gratuluję.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietny i uniwersalny! Pooooookaż, jak nabierasz oczka z brzegu... :)
OdpowiedzUsuń na zawsześwietny Ci wyszedł, bardzo w moim stylu!!!! bardzo Ci go zazdroszczę ja oczywiście jeszcze nie dorosłam do takich wyczynów drutowych ;(
OdpowiedzUsuń na zawszea zdjęciami tez jestem zachwycona! bomobowe
baaaaardzo dziękuję Wam za tyle pochwał!
OdpowiedzUsuń na zawszeprawda jest taka, że jakoś im model prostszy tym bardziej mi się podoba. niezwykle rzadko skuszę się na warkocze, ażur i inne "fajerwerki". w tym sweterku najpierw coś takiego planowałam, ale ostatecznie stwierdziłam, że za całą ozdobę wystarczy ściągaczowy kołnierz
Brahdelt, czasem patrzę na te cudaki i mnie kuszą, nie przeczę. ale wygrywa rozsądek ;)
Intensywnie Kreatywna, pomysł z guziczkami nie mój, zgapiony z różnych "firmowych" ciuszków
Effcia, bo ja ją BARDZO KOCHAM i ona mi się odwdzięcza ;)
Doti, do szkółki Gagu marsz! ;)
mikrusiu, przykro mi, niezwykle rzadko i bardzo niechętnie robię dla kogoś, zwłaszcza zdalnie. ale miło mi bardzo, że byś chciała :)
Anko, kiedyś w końcu i na Jednorękiego przyjdzie czas ;)
Agata, wiesz gdzie - wpadaj :) początek przyszłego? wcale nie tak szybko jak planowałam, jednak praca mi nie służy ;)
ana, dziękuję! szalenie mi miło. i cieszę się, że bywam inspirująca - czuję, że "spłacam dług" wobec netowej społeczności...
ivoncja, mówisz - masz! następny post z dedykacją dla Ciebie :)
nietylkoSZALenstwo, oj tam oj tam, przecież to mega prościzna jest! ;)
no dla Ciebie może i tak! ja jakoś nie bardzo mam odwagę nawet zacząć! ale może kiedyś zrobisz jakiś kursik foto z takim opisem jak plisy? ja byłabym w pierwszej ławce na tej lekcji ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeaż się zaróżowiłam intensywnie z uświadomionej sobie właśnie bezczelności ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeCudowny!!!
OdpowiedzUsuń na zawszenietylkoSZALeństwo, no przecież Ty dziergasz?? jeśli chodzi o lęk przed swetrami niestety nie znam innej metody niż... zacząć :) mój pierwszy sweter był od razu warkoczowy i... zrobiony na za małych drutach ;)
OdpowiedzUsuń na zawszea świetne szkółki swego czasu zrobiła Gagu z forum Craftladies, tu: http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79337.html i tu: http://www.craftladies.org/szkolka-craftladies-f65/gagu-szkolka-dziewiarstwa-sr-zaawansowane-semestr-ii-t1478.html
magdor, dziękuję :)
ten chcę ! ten ! tylko bez systemu zabezpieczającego dzianinę przed...../em
OdpowiedzUsuń na zawsze