środa, 2 stycznia 2013

Zaploty, prezenty i zmiany oraz plany

Taaaaa....
Miałam pokazać tuż przed świętami, ale nie chciałam wrzucać czegoś nim się nie uporam z opisem Sherlocka...
Później miało być po świętach, ale opis nadal był "jakby" niegotów...
Później miało być w Nowy Rok, ale czas gdzieś wyparował...
Więc skoro dziś czasu mam jeszcze mniej, sprawa jest już mocno przeterminowana, ale za to opis wisi i, jak wynika z wiadomości, które dostaję na ravelry, cieszy nawet - to wrzucę :)

Otóż, jak wspominałam, tworzenie opisu opóźniło nagłe zadanie prezentowe. Generalnie umówiliśmy się w tym roku rodzinnie na non-gift-christmas, ale prezenciki trzy małe się pojawiły: dla koleżanki z pracy, dla "Pani Od Angielskiego" (Aniu, jeśli to czytasz - czasem tak o Tobie mówię, serio! :) ) oraz dla bratowej, bo ona akurat w Wigilię ma imieniny (więc to nie był prezent świąteczny). 

No to lecimy. Koleżanka-szefowa dostała to


Bransoletka została upleciona z lekko przeźroczystych koralików nanizanych na granatową nitkę.


A do kompletu herbatę "Królowa Śniegu" z cudnymi gwiazdkami i akcentami niebieskości - płatkami bławatka...


... oraz zaparzacz i cukier na patyczkach. Cały komplet prezentował się całkiem zgrabnie. I się podobał :)


Ania dostała bransoletkę minimalistyczną. Z tym samym listkiem - uwielbiam je, są piękne.


A do kompletu - herbatę świąteczną i ciacho :)


A Ewka... Cóż, dawno obiecaną bransoletkę z zawieszką herbatką. Nie mogło być inaczej, to straszna herbaciara!


Ta bransoletka jest nietypowa, bo koraliki są białe i przeźroczyste, chyba się to zwie "frost", za to kordonek jest cieniowany. Efekt mi się podoba.


Na koniec poczułam jeszcze potrzebę obdarowania pewnej bardzo specjalnej Mamy - do niej trafiła Powtórka Z Rozrywki. Niestety mam tylko fotkę samej żmijki, bez wykończeń. Ale dodałam miedziane zapięcie i skrzydełko - żeby, wbrew wszystkiemu, była uskrzydlona. O!


Zaploty i prezenty odhaczone ;)

Plany... Och, liczne! Jak zawsze. Dokończyć Ziemkowe Czapy (1,5/2 za mną), wyprodukować jednak te 5 zaprojektowanych Nuplaków (zwłaszcza że dwa projekty były autorstwa męża i stanowczo domaga się on ich realizacji...) oraz Super Nuplaka - na specjalne zamówienie Ziemka i na jego wyłączny użytek :)
Biały Grey! dla mnie (zabawnie to brzmi, nie?) mi się zamarzył...
Coś czarnego blisko ciała jednak mi wciąż potrzebne...
Szycie - chciałabym w końcu coś sobie uszyć z ciuchów...
A jak będzie z realizacją? Nie wiem. Bo na samym początku 2013 nadchodzą zmiany! Raczej jedna, ale zasadnicza - mama wraca do pracy. Jutro! Trzymajcie kciuki ;)

Ale spokojnie, wracam uzbrojona w nowe okulary!


Tu jeszcze w "stylizacji" luzacko-zawadiackiej... Od jutra - witaj uniformie i grzeczna fryzuro! Ale okulary pasują do nich i tak ;)

No i jeszcze Wam pożyczę - tego, czego i sobie życzę - czasu i kasy na pasje. A o wszystko inne, jestem pewna, doskonale zatroszczymy się same! :)

51 komentarzy:

  1. Koraliki w cudnych kolorkach. Bransoletki śliczne i eleganckie. No cóż ze zwykłego urlopu wraca się ciężko a co dopiera z macierzyńskiego. Trzymam kciuki za bezbolesny powrót i odpowiednie gospodarowanie czasem aby na wszystkie hobby też się znalazł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kciuki najwyraźniej pomogły ;)
      w porównaniu z powrotem ze zwykłego urlopu było o tyle łatwiej, że już chciałam wracać i nie miałam niedosytu :)

      Usuń
  2. Super bransoletki. Kiedyś się nauczę jak już się nauczę tego wszystkiego co sobie w kolejkę poustawiałam... a nie mało tego jest ;)
    A ja jak do pracy wróciłam to jakoś szybciej się ze wszystkim wyrabiałam, motywację miałam większą czy co?... jak teraz znów w domu siedzę to mi znów wolniej realizacja planów wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problem "przydługich" kolejek jest mi doskonale znany ;)
      mam nadzieję, że i u mnie wystąpi efekt "czas zaplanowany = mniej czasu zmarnowanego" :D

      Usuń
  3. To w nowym roku odmiana spora. Wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki. Bransoletki bardzo fajne, próbowałam nawet takie robić, ale jakoś mi w końcu zapału zabrakło. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to trzeba ten zapał odnaleźć, bo to fajna zabawa i w sumie bardzo proste :)

      Usuń
  4. Obdarowane pewnie zachwycone. I widzę wszyscy tak teraz z tymi koralikami. Może i sama się trochę pouczę. W sumie nawet niektóre mi się podobają... do przemyślenia!

    I oczywiście odbijam życzenia... Przede wszystkim spełnienia wszystkich planów. A co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie myśl i nie pleć tylko... pleć! :)
      dzięki. staram się trzymać listy zadań i na razie nie jest źle ;)

      PS. kiełbaska mi się śni po nocach...

      Usuń
  5. Powodzenia!!! trzymam kciuki za powrót:)
    Mnie tez to na dniach czeka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie tak myślałam o Tobie niedawno w tym kontekście :)
      mi to w sumie chyba nawet na dobre wychodzi, za bardzo mi się już stopa do płaskich butów przyzwyczajała ;P

      Usuń
  6. Najbardziej podoba mi się ta bransoletka na cieniowanym kordonku. Świetny pomysł!
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem lenistwo wychodzi na dobre twórczości - chciałam łatwo i nienudno :) ofc pomysł nie jest mój, podpatrzony u Weraph, mojej koralikowej guru :)

      Usuń
  7. Do pracy.....tak, pamiętam te czasy i od razu mniej czasu na hobby....Może Ty sobie lepiej poradzisz, bo ja już mam kryzys żeby znowu być w domu:-)Dla mnie to był najpiękniejszy okres w życiu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja cierpiałam na czasodeficyt już od kilku miesięcy, więc raczej nie sądzę, by teraz miało być lepiej ;P ale, paradoksalnie, tak jest lepiej :)
      choć miłe były te śniadanka o 13... ;P

      Usuń
  8. Powodzenia! Trzymam kciuki, żeby ten powrót był jak najmniej bolesny i abyś wszystko teraz pogodziła i na wszystko znalazła czas.
    A bransoletki super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za wsparcie - to działa! :)

      Usuń
  9. Pozostaje życzyć bezbolesnego powrotu do pracy;)....no i oczywiście niezmiennie zachwycających rękodzieł...:) dzięki Tobie znowu mnie kusi coś nowego....i oby tak zostało! wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ana, czy Ty mnie zawstydzasz celowo? :)
      bransoletki strasznie są kuszące, coś o tym wiem, sama się skusić dałam ;)

      Usuń
  10. zaplotki bardzo fajne :) a herbatki wyglądają smakowicie :)
    i się pochwalę, że dzisiaj dostałam spóźniony prezent świąteczny - herbatki właśnie z tej samej herbaciarni :) herbatki pachną obłędnie i dzisiaj wieczorem będzie degustacja :) a to dzięki Tobie, bo kiedyś pisałaś o herbatkach stamtąd, narobiłaś mi smaka i sobie zażyczyłam prezent stamtąd :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. herbaty Aromatowe rządzą!! :) mam nadzieję, że nie zawiodły pokładanych w nich nadziei? :)

      Usuń
  11. Ja mam zapytanie w całkiem innym temacie dotyczy żeliwnego dzbanka który pani posiada czy on służy do zaparzania herbaty czy też do gotowania wody na herbatę bo ja myślę że do parzenia ale czytałam coś ogotowaniu,jak osobiście pani go stosuje? Ewa P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zasięgnęłam informacji u źródła i wsparta tą wiedzą odpowiadam: dzbanek można stawiać na gazie w celu ogrzewania gdy parzy się herbata, a więc powinno być także możliwe zagotowanie w nim wody. ale chyba nie jest to wskazane - żeliwo bardzo się rozgrzewa, może być później problem gdzie i na czym taki dzbanek postawić by nie narobił szkód (wypalił dziury), jak go chwycić. wskazane jest więc raczej ogrzewanie na lekkim ogniu (cyt: pyr pyr). to można robić też na płytach ceramicznych, tylko trzeba go delikatnie stawiać by jej nie stłukł - jest ciężki.
      ja swój wykorzystuję wyłącznie do parzenia herbaty wrzątkiem zagotowanym w czajniku. ponieważ dzbanek trzyma ciepło nie widzę potrzeby dodatkowego ogrzewania - herbata ładnie naciąga i bez tego

      mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiędż . Ewa P.

      Usuń
  12. Super prezenty! Najbardziej podoba mi się ostatnia bransoletka. *^o^*
    Powodzenia w pracy po powrocie! Okulary są mocnym akcentem, od razu przywołają do porządku współpracowników. *^-^*~~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z moim charakterkiem mam tendencje do ustawiania ludzi i bez okularów. i nie jest to moja zaleta :D
      prawda, że cieniowanka ma coś w sobie? mam w głowie już i inne pomysły związane z nitkami. tylko czas, czas...

      Usuń
  13. Pierwszy dzień po macierzyńskim... pamiętam jak dziś. Niby fajnie ale czas diametralnie się skurczył. Życzę żeby u Ciebie ten powrót mniej się dawał we znaki.
    A prezenty super, sama planuję nauczyć się robić takie bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa... szkoda, że jednak ta doba nie jest z gumy, nie?
      tylko ciekawe jaką część byśmy wówczas rozwlekały najbardziej? przyjemnościową? a może ktoś przytrzymałby nas w pracy na dłużej? może niech już lepiej będzie jak jest ;P

      Usuń
  14. O nie! Jakie super prezenty! Z Ewki chętnie zerwałabym tą bransoletkę z cieniowaną nitką, jest genialna :) no i by mi taka pasowała
    Życzę Ci bezstresowego powrotu do pracy, bo jak pomyślę o swoich powrotach to niestety myślę stres, stres, stres....
    Oby Ciebie to ominęło!
    I żeby ten Nowy 2013 był przynajmniej tak owocny w rękodzieła jak ten, no i czasu z gumy życzę Tobie, sobie i wszystkim tym, którym w głowach pełno a doba wciąż za krótka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że jestem dyskretna i nie zdradzę gdzie Ewka mieszka ;)
      mam chyba wokół siebie bezstresowych ludzi, na razie jest git!

      Usuń
  15. Trzymam kciuki i życzę powodzenia :]
    Bransoletki boskie, najbardziej podoba mi się ostatnia, jeszcze nie złożona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę powiedzieć już chyba, że ta ostatnia to mój hit - wszystkim się podoba. te opalizujące czarne koraliki mają zdecydowanie w sobie to coś

      Usuń
  16. Wszystkie bransoletki mi się podobają i to tak bardzo, że zaraz zabrałbym się za szydełko, ale wiedzę mam czysto teoretyczną (obejrzane tutoriale). Nie mam koralików ani kordonka, ani też pojęcia czy podołam. Napisz, proszę, ile czasu zajmuje stworzenie takiej bransoletki przy lekkiej wprawie? Czy muszą być specjalne do tego koraliki?
    Trzymam kciuki za szczęśliwy powrót do pracy. Pewnie początki będą trudne,dla Ciebie, i dla Maluszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedza teoretyczna to solidna podstawa :)
      mi zrobienie pierwszej zajęło jeden wieczór, łącznie z nauką (trochę prucia) i nawlekaniem - czyli jakieś 3-4 godziny
      podobno najlepsze są TOHO - nie wiem, nie próbowałam. kupiłam w empiku takie, które wyglądały ok i są ok :)

      Usuń
  17. Ja przepraszam, ale mam dziwaczne skojarzenia, ale co tam, znasz mnie i wiesz, że to z dobrego serca... niech Ci praca lekką będzie!!!
    Bransoletki cudne. Ta minimalistyczna jest po prostu genialna w swej prostocie. Piękna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam i dziękuję za tak "silne" życzenia :D
      minimalizm dobra rzecz - ja to głoszę od dawna. ale Ty, fanka wodotrysków, baroków i miliardów ozdóbek? I'm shocked! :)

      Usuń
  18. Zgodzę się z Agą- ten sznurek z listkami jest cudowny, taki lekki :) Kusisz, żebym się zajęła kolejnym rękodziełem, oj kusisz :) Ogarnij się szybciutko z pracą i bierz za organizowanie sabatu, co? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza Kusicielka!! buahahahaha!!! :)

      obiecuję robić co w mej mocy, ale chyba luty raczej wchodzi w grę..

      Usuń
  19. Ale ta cieniowana ładna! Rewelacyjne są te bransoletki, bez dwóch zdań.
    Trzymam kciuki za powrót, jestem pewna że oboje dacie radę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. natychałam się tym co pisałaś, że jest ok. i założyłam, że i u mnie ma tak być - pomogło! dzięki! :)
      ja nieustannie zachwycam się Twoimi :D

      Usuń
  20. efekt frost jest the best ! trzymam kciuki za mało bolesny powrót pracowy :)
    P.S. w weekend szerlok wchodzi na druty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak Cię znam (i moc Twoich drutów) to już też z nich zszedł, co? i jak, da się to zrozumieć? :)

      Usuń
  21. piękne prezenty, piękne bransoletki! az mam ochotę łapać za szydełko, a tu kicha, bo koraliki nie dojechały a na dodatek musze popracować, buu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, od dwóch tygodni mam koraliki na nowe i też kicha, inne projekty mają wyższy priorytet :D
      więc znam niekoralikowania ból! :D

      Usuń
  22. będzie mi bardzo miło jeśli dołączysz ze swoim blogiem do mojego link party, żeby inni też mogli do ciebie trafić :)
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne bransoletki, też mnie kusi od jakiegoś czasu robienie biżuterii :) A te listki cudne - można się gdzieś w takie zaopatrzyć? Bo idealnie pasowałyby mi do łańcuszka który dostałam na urodziny.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście, pod słowem "listkiem" cały czas kryje się link do sklepu gdzie ja go kupiłam :D
      dziękuję za życzenia

      Usuń
    2. Faktycznie jest link :) Coś mnie niemoc wzrokowa dopadła :)

      Usuń
    3. Weszłam do tego sklepu i wsiąkłam, same cudowności :) Tylko jak tu teraz znaleźć dodatkowy czas?

      Usuń
  24. Izi, thx
    jak zwykle idealnie..jesteś straszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecuję w 2013 być mniej. no dobra, obiecuję się postarać, ale nie obiecuję, że się uda ;D

      Usuń