... a czasami nawet trzy!
Chyba byłam grzeczna, bo same miłe rzeczy ostatnio do mnie przychodzą.
Pierwsza dotarła zakładka od
Rablinki - misterne, krzyżykowe cudo. Jak można wyszywać takie piękności??



Później cudne korale i bransoletka od
Dodzi. Połączenie lnianego sznurka z koralikami jak "szlifowane" morzem szkiełka robi piorunujące wrażenie!





A dziś Królik-nagroda ze stajni
Aglayi! Jest przepiękny, super dopracowany i żółciutki jak słoneczko! I od razu znalazł nowych kumpli!



Dzięki Dziewczyny!!