poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Zrobiło się kolorowo



Tak się już dzieje, jak Roodziki lądują w jakimś mieście :)

Jak się spotkałyśmy z Kasieńką to było jeszcze do tego świetliście...







piątek, 22 sierpnia 2008

Kapelusik-niespodzianka

No, może nie do końca niespodzianka, bo Dodzia wiedziała o tym, że kapelusik dla córeczki będzie - w końcu umówiłyśmy się na wymiankę, w ramach której ja dostałam od niej piękny naszyjnik.
Nie wiedziała natomiast jaki. Miał być w kremach, rudościach lub zieleniach.

Ponieważ bardzo lubię małe dziewczynki w jasnych kolorach stanęło na ecru. I powstał taki oto kapelutek. Nieco większy niż zamówiony - ale lato nieuchronnie zbliża się do końca i trzeba myśleć już o przyszłym lecie :)










Nici bawełniane z Lidla, szydełko 2,0mm i dwa wieczory świetnej zabawy.

środa, 20 sierpnia 2008

Krwawa Bestia

"Jeśli myślisz, że jesteś zbyt mały, by coś zmienić, spróbuj zasnąć z komarem latającym nad uchem."
Dalajlama XIV

Ta noc nie należała do najprzyjemniejszych w moim życiu ;)



foto ze strony www.biolog.pl

Post dedykuję Alinie - która prócz tego, że zna fajne myśli, pojęła także istotę słów kluczowych i wie jak góglać, żeby wygóglać :)
No i w ogóle fajna jest.

wtorek, 19 sierpnia 2008

Pasiak

Deszczowy weekend jakoś nie bardzo mnie nastrajał na kończenie letniego topu. Zwłaszcza, że robótka na dwójkach, przerabiana w okrążeniach w dodatku, strasznie się dłużyła.

Postanowiłam zatem zrobić coś, przy czym efekty będą widoczne szybciej. Z zakamarków wyciągnęłam 2 motki Tiftika, który czekał na zmiłowanie już z pół roku :)



I tak oto w koszyczku pojawił się kolejny WIP. I mniej wiecej 1/4 jest już gotowa! :)









PS. Przy okazji odkryłam, że działam tak samo jak Kath - jak tylko w mych rękach pojawi się bawełna pogoda pewnie znów się pogorszy. Będziecie chciały deszczu - dajcie znać ;)

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Listonosz zawsze dzwoni dwa razy

... a czasami nawet trzy!

Chyba byłam grzeczna, bo same miłe rzeczy ostatnio do mnie przychodzą.

Pierwsza dotarła zakładka od Rablinki - misterne, krzyżykowe cudo. Jak można wyszywać takie piękności??







Później cudne korale i bransoletka od Dodzi. Połączenie lnianego sznurka z koralikami jak "szlifowane" morzem szkiełka robi piorunujące wrażenie!











A dziś Królik-nagroda ze stajni Aglayi! Jest przepiękny, super dopracowany i żółciutki jak słoneczko! I od razu znalazł nowych kumpli!









Dzięki Dziewczyny!!