czwartek, 17 lipca 2008

Poznań maj low!

No kocham na zabój. Bez zastrzeżeń.
I mam ciągle ochotę poznawać nowe, mniej lub wcale dotąd, niezbadane zakątki.

A jak te zakątki są blisko Warty to w ogóle czad. Bo Warta to też maj low.

Zatem - jest Urlop. I są Wycieczki. Póki co jedna, ale obiecane mam więcej.
Wycieczka była nad Wartę, na Ostrów Tumski i nad Maltę w jednym.



























środa, 16 lipca 2008

Zgapione, że paluszki lizać!

Post na blogu Martyny tak mnie zaczarował, że po prostu musiałam to upichcić.
Ponieważ oboje z M. nie przepadamy za potrawami gotowanymi z dodatkiem wina (ani żadnego innego alkoholu) w zasadzie potrawa jest tylko inspirowana tym, co wymyśliła Nigella. Zamiast wina zastosowałam bulion, do tego - o zgrozo! - z kostki. Wstyd, nie? ;)
Ale co mi tam - i tak było przepyszne! Oblizywanie paluszków i walka o ostatniego ziemniaczka - obowiązkowe!









Przepisu nie podaję - ja tylko zgapiałam od Martyny :)
A, bym zapomniała. Wprowadziłam jeszcze jedną innowację - ponieważ w ostatniej chwili skapnęłam się, że nie mam żadnego tymianku, zastąpiła go mieszanka do drobiu Knorra. I też było ok :)

wtorek, 15 lipca 2008

Sekretnie

Pokażę Wam co mnie ostatnio kręci. Na razie kawałeczek. Ale już niebawem - będzie "coś" w całej krasie i okazałości :)

poniedziałek, 14 lipca 2008

Powrót Drucilli! ;)

No wstyd, hańba i zgroza ogólna!
Tyyyle czasu bez wpisu - mea culpa!

Na swoje usprawiedliwienie mam jednak to, że i owszem, cały czas coś robiłam - tyle że same TopSecrety na wymianki i konkursy zaliczeniowe. Na szczęście już niebawem będzie można się ujawnić.

Tymczasem - wreszcie znalazłam czas i siłę na druty. Rzuciłam w kąt czarną Florię Light, która strasznie mi się podoba, ale absolutnie nie wiem co, jak i na czym z niej zrobić.
I wyciągnęłam z zapasów Elian Sissy. Jeśli tylko macie możliwość - kupcie tę włóczkę, jest świetna - mięciutka, chłodna w dotyku (choć akryl 100%) i ma piękne kolorki. No i bardzo miłą cenę :)

Robię z niej takie bolerko.

A tak to wygląda teraz:





Jeśli zostanie mi trochę włóczki po jego ukończeniu do kompletu powstanie też top z brązowej Virginii z melanżowymi wykończeniami.

sobota, 5 lipca 2008

KONKJURS rozstrzygnięty ;)



Niezależne jury w składzie ja i ja ;) uznało, że od dziś Kamień Self-Made będzie nosił dumne imię i nazwisko:

Klemens Kamulec

Nagrodę zdobywa:
Justa_Mangusta za zaproponowanie wdzięcznego imienia

Wyróżnienia:
Pit za przypomnienie nazwiska "rodowego"
oraz Rooda za wdzięczną interpretację i "obrażenie" M. ;)

Nagrodzonych uprasza się o dostarczenie na maila adresów do wysyłki oraz zasugerowanie jednym słowem co by chcieli (co nie znaczy, że się przychylę ;) )
A, nagrody będą Self-Made, więc te propozycje takie realne plis ;)

Wszystkim nie nagrodzonym bardzo dziekuję za udział :) Fajnie było, nie? To się jeszcze pobawimy kiedyś!